Rohacze – 28.06.2008

Rohacze nazywane są „Orlą Percią” Tatr Zachodnich. W przewodniku Józefa Nyki możemy wyczytać następujący opis: „droga o znacznych trudnościach, odcinki przepaściste ale ubezpieczone. Wymagana sprawność ruchowa i obycie ze skałą”. Nie ma w tym ani grama przesady. Najniebezpieczniejsze miejsce czeka na turystów w masywie Rohacza Ostrego, kiedy to pokonać trzeba grań, tworzącą tzw. skalnego „konia”. Równie groźnie jest tuż przed jego szczytem, na który wdrapujemy się kilkumetrowym kominem (szczegóły na zdjęciach).
Wycieczkę zaczęliśmy w słowackiej miejscowości Zwierówka. Dotarcie do niej z Nowego Targu zajmuje około godziny (61 km), a droga prowadzi m in. przez słynne Oravice oraz Zuberec. Przebieg samej wyprawy wyglądał następująco: Dolina Rohacka – Chata Tatliaka – Zabrat (1660) – Rakoń (1879) – Wołowiec (2064) – Rohacz Ostry (2084) – Rohacz Płaczliwy (2126) – Smutna Przełęcz (1955) – Dolina Rohacka. W sumie tylko 17,5 km ale aż 7 godzin wędrówki ( momentami prawie wspinaczki). Trasa cały czas prowadziła po stronie słowackiej, a tylko od Rakonia do Wołowca biegła granicą. Wprawdzie można ją już swobodnie przekraczać na szlaku turystycznym, jednak tego dnia nie było potrzeby korzystać z tego udogodnienia. Przywilej ten wykorzystamy następnym razem, gdy celem naszej wycieczki będzie najwyższy szczyt całych Tatr Zachodnich – Bystra.


Komentarze(7)


Dodaj komentarz


image

dariel | 2010-08-02 15:49:05
image #1

witam ech ....Robert ,jak zwykle piekne fotki, ,.fantastyczna wycieczka , nic tylko pozazdroscic zawsze wydawalo mi sie ze tatry wschodnie sa piekniejsze,ale zachodnim naprawde nic nie brakuje, bylem w maju w chocholowskiej z zamiarem wejscia na Wolowiec ,ale aura pokrzyzowala mi plany, tam trzeba poprostu sie wybrac,koniecznie ,a dla stalych bywalcow w tatrach obowiazkowo..,, pozdrawiam

Piotrek | 2010-08-02 15:49:20
image #2

Super zdjęcia,super wycieczka ,ale to co wyprawia z łańcuchem chłopak na 11 zdjęciu budzi \"podziw\"dla jego umiejętnosci

łazik | 2010-08-02 15:49:31
image #3

zdjecia super ale nie te buty i nie to ubranie w gory

waldemaro | 2010-08-02 15:49:47
image #4

e tam wymyslasz ... wazne by bylo wygodnie ... czy trzeba miec buty z vibramem i goretexem jakies windproofowe ciuchy by chodzic po gorach ? - chyba nie ? zdjecia super... jak wroce z daleka to pierwsze co zrobie to zalicze Giewont pozdrawiam, waldemaro

Karola | 2010-08-02 15:50:01
image #5

ciekawam jest, w czym ty chodzisz łazik w góry, ze sie tak wymądrasz..

Piotrek | 2010-08-02 15:50:12
image #6

Lazik pewno chodzi w kierpcach i serdoku!

Joanna | 2014-08-08 12:02:00
image #7

W ubiegłym miesiącu przeszłam tą samą trasę tylko w odwrotnym kierunku. Zaletą jest łagodniejsze podejście. Jednak pokonanie samej grani Rohaczy chyba jest lepsze od strony Wołowca. My musieliśmy na tych ścianach schodzić, nie widząc gdzie wsadzić nogę. Jak się nie zna trasy, to chyba lepiej się drapać w górę ;) Ale sama trasa przepiękna, co widać na zdjęciach autora tej strony, którego serdecznie pozdrawiam.

Success
Komentarze

Komentarz

Wpisz swój nick i treść komentarza a nastepnie kliknij dodaj.