Przez 4 tatrzańskie doliny - 27.07.2013

W ramach cotygodniowego mocniejszego akcentu biegowego wybór padł na Tatry. W 3 dni po pieszej wędrówce w wyższych partiach pogranicza Tatr słowackich i polskich, tym razem, dla urozmaicenia i konieczności ominięcia zatłoczonych szlaków, odwiedziłem mniej znane reglowe zakątki. Na początek Dolina Lejowa – najrzadziej uczęszczane miejsce po polskiej stronie Tatr. W jej górnej części dołączam do Ścieżki nad Reglami, która najpierw skieruje mnie w dół do Doliny Kościeliskiej, a następnie Doliną Miętusią wyprowadzi na widokowy Przysłop Miętusi. Na koniec Dolina Małej Łąki i do centrum Zakopanego zbiegam wykorzystując Drogę pod Reglami.
Tereny te polecam przede wszystkim do wspólnych wycieczek z młodymi pociechami. Bardzo urozmaicone, niezbyt forsowne ścieżki, mnóstwo ciekawych polan, potoków, ławeczek i szałasów. Największe wrażenie na trasie w moim odczuciu robi polana Przysłop Kominiarski (1124 m n.p.m.). Niezwykle ciekawie położona, a właściwie wcięta pomiędzy stromymi stokami Stołów i Zadniej Kopki, urzeka swoją dzikością, spokojem i oryginalną panoramą.


Komentarze(2)


Dodaj komentarz


image

kubuś | 2013-07-30 22:56:35
image #1

Piękne lato w górach, piękne kolory. Dolina Małej Łąki to była moja pierwsza wycieczka w Tatry, na Giewont. Byłem najmłodszy i jak zobaczyłem to urwisko, to trochę się bałem.

baca hej | 2013-08-06 20:27:40
image #2

zmieniłeś aparat czy co.czy jak

Success
Komentarze

Komentarz

Wpisz swój nick i treść komentarza a nastepnie kliknij dodaj.